Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

24.05.2015
niedziela

Wrocław, miasto dla mieszkańców

24 maja 2015, niedziela,

„Przekazujemy Wrocław wrocławianom” – tak Rafał Dutkiewicz, prezydent miasta zakończył przemówienie na seminarium otwierającym proces tworzenia strategii Wrocław 2030. Ma być ona tworzona z udziałem mieszkańców, w modelu partycypacyjnym – do współorganizowania projektu i działanie w roli „interfejsu” do wrocławskiego świata społecznego zaproszone zostało Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia. To rewolucja, jeszcze kilkanaście miesięcy temu, gdy robiłem wywiad z Rafałem Dutkiewiczem w ramach projektu „Portrety Polskich Miast” wypowiadał się o partycypacji dość sceptycznie. Wiele się jednak zmieniło o tamtego wywiadu, nie chodzi jedynie o wybory samorządowe, które okazały się wielkim zaskoczeniem i omal nie doprowadziły do zmiany władzy we Wrocławiu.

Wynik wyborów na pewno przyspieszył proces poszukiwania nowych form zarządzania miastem, już jednak w połowie ub.r. miałem przyjemność uczestniczyć w seminarium zorganizowanym przez Agencję Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej. ARAW zaprosił kilkunastoosobowe grono ekspertów by rozpocząć dyskusję o nowych czynnikach rozwojowych – dotychczasowy model, jaki zapewniał dynamiczny rozwój miasto zaczął się wyczerpywać, z jednej strony pogarszająca się sytuacja demograficzna, z drugiej coraz mniejsza efektywność rozwojowa inwestycji infrastrukturalnych – potrzebny jest przeskok do gospodarki o większym udziale sektorów wysokiej wartości dodanej.

Mówiłem wtedy, że akurat rozpoczął się okres wielowymiarowych przemian społecznych, które powodują że obecny kryzys nie ma charakteru koniunkturalnego, lecz jest kryzysem systemu. W takiej sytuacji nie wystarczy stosować gotowe recepty, bo choćby przemiany podmiotowości społecznej i politycznej powodują, że znane rozwiązania instytucjonalne nie odpowiadają kształtującej się nowej strukturze społecznej. Istniejące instytucje coraz słabiej rozpoznają potrzeby i coraz gorzej uczestniczą w alokowaniu zasobów, a rosnąca liczba ludzi wyrzucanych poza ten system coraz bardziej ulega frustracji. Wystarczy zapalnik – okazały się nim wybory, by doszło do przesilenia.

To one pokazały, że nie ma powrotu do starego, „nowoczesnego” zarządzania miastem w modelu oświeconej monarchii, jak nazwałem wrocławski model polityczny w wywiadzie dla lokalnego wydania Gazety Wyborczej. Minimum, jakie trzeba zrobić, to wspomóc proces tworzenia struktury społecznej i jej różnorodnej instytucjonalizacji, tak by pojawiły się nowe kanały wyrażania roszczeń, oczekiwań, potrzeb i zwrotnie, ścieżki umożliwiające dystrybucję zasobów znajdujących się w rękach miasta. Optimum, to modernizacja sposobu zarządzania miastem od rządzenia do współzarządzania.

Prace nad strategią 2030 mają być pierwszym etapem takiej modernizacji. Łatwo nie będzie, o czym mówiłem w wykładzie otwierającym seminarium. Z jednej strony przyczyny obiektywne, z drugiej fundamentalna bariera podwójnego braku zaufania (pojęcie to używa Robert Cooter w książce „Solomon’s Knot”, gdzie analizuje przyczyny, dla których trudno jest doprowadzić do efektywnej współpracy innowatorów z kapitalistami) – władza ma ograniczone zaufanie do obywateli, bo obawia się, że organizują się w imię partykularnych interesów; obywatele nie ufają władzy, bo obawiają się, że zostaną potraktowani instrumentalnie. Rozmontowanie tej bariery to priorytet, jeśli projekt wspólnego tworzenia strategii ma się powieść.

Nie wystarczy dobra wola wszystkich zainteresowanych, kilka lat temu analizowałem proces, jaki doprowadził w Bydgoszczy do podpisania Paktu dla kultury i zmian w sposobie zarządzania kulturą w mieście (uspołecznienie tego procesu). Do zmniejszenia bariery podwójnego braku zaufania potrzebna była oprócz gotowości wszystkich stron do rozmowy racjonalizacja roszczeń (często sprzecznych) aktorów społecznych przez odwołania do zobiektywizowanych analiz naukowych, innowacje instytucjonalne, etc. Projekt wrocławski jest bardziej złożony, więc wymaga szczególnie starannego prowadzenia – wydaje się, że wiele niezbędnych elementów jest dostępnych, z dobrymi badania społecznymi włącznie (umożliwiają one oderwanie się od sfery mitów i stereotypów, jakie otaczają Wrocław). Choć więc gwarancji sukcesu nie ma, to jednak jest olbrzymia szansa na rzeczywiste nowe otwarcie dla Wrocławia.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. Dziwię się jak sprawny umysłowo i będący na bieżąco z ciekawymi lekturami redaktor blogu nabiera się na takie pozorowane działania Dutkiewicza i jego dworu. Prezydent Dutkiewicz był dobry do tej pory w jednym: w reklamie swojej osoby i marketingu politycznym. Ostatnio nawet to zaczęło szwankować. Kiedy otarł się o porażkę z kandydatką PiS-u z trzeciego rzędu własnej partyjki, wpadł w panikę i chyba nadal nie doszedł do siebie. Teraz próbuje korekty swego mocno nadszarpniętego wizerunku – ale nie kryją się za tym żadne nowe treści, ani działania. Władza we Wrocławiu jak była antyspołeczna i salonowa, tak nadal pozostała arogancka i nie zainteresowana rzeczywistym dialogiem społecznym.

css.php