Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

31.05.2015
niedziela

Warszawa, Rzeszów, Poznań – czołówka rankingu miast uczących się

31 maja 2015, niedziela,

TOP_20_Miast_uczącysh_sięJak porównywać ze sobą miasta?

Twarde wskaźniki ekonomiczne nie dają pełnej wiedzy choćby o jakości życia – nie zawsze bogactwo miasta przekłada się na zadowolenie mieszkańców.

Przekonaliśmy się o tym w POLITYCE, przygotowując w ubiegłym roku Ranking jakości życia w polskich miastach.

Okazało się, że można dobrze żyć w ośrodkach niemających statusu metropolii. Jakość życia nie przekłada się jednak na potencjał rozwojowy – ten o wiele bardziej we współczesnej gospodarce zależy od kapitału intelektualnego, infrastruktury wiedzy, wykształcenia mieszkańców etc.

W piątek (29 maja) POLITYKA Insight wraz z Fundacją Schumanna ogłosiła „Ranking miast uczących się”. Na podium: Warszawa, Rzeszów i Poznań.

Rzeszów jest rzeczywiście fenomenem – to miasto stosunkowo niewielkie, 184 tys. mieszkańców, będące jednak ważnym ośrodkiem akademickim (najwięcej studentów na tysiąc mieszkańców w UE) i przemysłowym – centrum „Doliny Lotniczej”, klastra skupiającego firmy przemysłu lotniczego.

Jak piszą autorzy rankingu:

Rzeszów można określić jako stolicę nowych technologii. To jedyne miasto w Polsce, które związało przyszłość z technologiami i konsekwentnie realizuje tę strategię. Jest także drugim miastem w Europie, po Lizbonie, jeżeli chodzi o zapotrzebowanie na informatyków. Jako jedno z niewielu polskich miast może też, w najbliższych latach, spodziewać się przyrostu liczby mieszkańców.

Ranking powstał w wyniku analizy pięciu czynników:

1. Infrastruktura produkcyjna – zasoby infrastrukturalne przedsiębiorstwa pozwalające na rozwój badań i tworzenie innowacji.

2. Kapitał ludzki, czyli zasoby wykwalifikowanej siły roboczej dostępne na lokalnym rynku pracy.

3. Infrastruktura podstawowa i informacyjna – dzięki niej przedsiębiorstwa dostarczają wytworzone dobra i usługi na rynek.

4. Współpraca między firmami i mieszkańcami.

5. Łatwość prowadzenia biznesu, czyli to, jak efektywnie działają instytucje publiczne, z którymi bezpośrednio kontaktuje się przedsiębiorca.

W każdej z tych kategorii ujawnili się różni liderzy: Warszawa wygrywa, jeśli chodzi o infrastrukturę; najlepszym kapitałem ludzkim pochwalić się może Rzeszów, tam także najlepiej współpracują ze sobą przedsiębiorstwa; najłatwiej prowadzi się biznes w Wałbrzychu.

Warto wczytać się w raport, bo pokazuje polskie miasta o statusie powiatowym (jest ich 66) w innym świetle i pozwala spojrzeć na nie inaczej, niż podpowiadają zastane stereotypy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Poprawiam:
    Panie Redaktorze,
    Na jakim miejscu w międzynarodowych rankingach jest Uniwersytet Rzeszowski? Biznes zaś najłatwiej prowadzi się w Somalii, jako że tam nie ma państwa, a więc też i podatków. Tyle są warte te wasze rankingi. 🙁

  2. Naprawdę Pan juz przesadza. Pochodzę z Rzeszowa, pracowałem w jednej z firm doliny lotniczej (tej głównej) ukończyłem magistra i kurs podyplomowy na uczelni w Rzeszowie i to co Pan wypisuje to zwykle brednie. Pan dobiera źrodła tak zeby pasowały do tezy którą Pan juz sobie wymyślił zanim nawet zaczął pisać. Przedrukowując propagandę przysłużą sie Pan tylko lokalnym rzeszowskim kacykom. Te firmly w rzeszowie to tylko montownie kore firmly przenosza do rzeszowa ponies and seeding placa w rzeszowskim jest taka jak w Chinach, ludzie uciekają lub w panice głosują w 70% na Dudę a Pan to wszystko wspomaga swoją propagandą. Wstyd!!!

  3. Potwierdzam opinię lakkota. Też pochodzę z Rzwa i też przez chwilę tam pracowałem – w pewnej renomowanej wyższej szkole słynącej z intensywnego PRu. Dla takich instytucji Amerykanie wymyślili określenie diploma mill…

  4. @lakkot: ponawiam prośbę o czytanie ze zrozumieniem – jeśli ma Pan zastrzeżenia do autorów rankingu, to proszę skierować je do nich. Jeśli zaś chce Pan po chamsku oskarżać mnie o propagandę, to niech się Pan choć podpisze imieniem i nazwiskiem.

  5. Ja Pana oskarzam o kompletne lenistwo przy pracy, o przedrukowywanie wszystkiego jak leci, o wyszukiwanie dowodow pod wczesniej wymyslona teze, o nie sprawdzanie swoich zrodel. Innymi slowy, jest Pan symbolem tego wszystkiego co jest zle w dzisiejszym dziennikarstwie. Nie wiem czy jest Pan fajtlapowaty czy leniwy czy po prostu sie Panu nie chce ale fakty jakie sa – kazdy widzi

css.php