Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Portrety polskich miast - Portrety polskich miast - Portrety polskich miast -

6.05.2014
wtorek

Kraków, dyskretny urok Szkieletora

6 maja 2014, wtorek,

Kraków, Szkieletor, fot. Janusz Klimek, cc-by-sa-2.0

Dziękujemy za liczny udział w kwestionariuszu pytającym o najważniejszy symbol współczesnego Krakowa. W ciągu niespełna tygodnia wypowiedziało się ponad 700 osób. Zaskoczył jednak nie tylko rekordowy odzew, lecz również same odpowiedzi. W naszym plebiscycie wygrał bowiem „Szkieletor”, szkielet nieukończonego biurowca Naczelnej Organizacji Technicznej przy Rondzie Mogilskim. Głos na „Szkieletora” oddało 37% uczestników ankiety. Drugie miejsce zdobył Wawel z 19% głosów, potem Uniwersytet Jagielloński z 9%.

Wyniki ankiety internetowej nie mają rzecz jasna reprezentatywnego charakteru, niemniej rozkład głosów w krakowskiej ankiecie zastanawia. „Szkieletor” to inwestycja już legendarna, być może w końcu doczeka się finału, jednak nominowanie jej do rangi symbolu miasta w symbole najcięższej dziejowej wagi warte jest zastanowienia. Czy w geście tym wyraża się uznanie dla projektu przyszłego budynku TreiMorfa Tower, czy też niezwykłe poczucie humoru głosujących, a może raczej frustracja ze stanu spraw w grodzie Kraka? Będziemy wdzięczni za Państwa podpowiedzi, sugerując władzom miasta, by się uważnie wczytały zarówno w wynik kwestionariusza, jak i komentarze.

A tak ma wyglądać Szkieletor w przyszłości, jako TreiMorfa Tower:

Kraków, Szkieletor/TreiMorfa Tower

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. Skąd pomysł umieszczenia w ankiecie Szkieletora? Domyślam się że chodziło o to, aby znaleźć jak najwięcej różnorodnych propozycji, ale trochę przeszarżowano. Szkieletor jako inwestycja nieudana, o której dodatkowo sporo się ostatnio pisało w związku z planowaną przebudową, w naturalny sposób przyciąga większą uwagę głosujących, niż historyczne, wręcz podręcznikowe symbole, jak rynek czy Wawel. Podobny, choć może nie tak spektakularny efekt, przyniosłoby umieszczenie w ankiecie dotyczącej Warszawy, niedokończonego wieżowca Daniela Libeskinda.

    Skoro już Szkieletor w ankiecie był mam też inne wytłumaczenie. Kraków, tak różny od Warszawy, akurat w jednym względzie jest do niej podobny. Tak samo zasysa w ostatnich latach mieszkańców innych części Polski i regionu. Z jednej strony jest w całej Polsce podziwiany o czym była mowa, z drugiej budzi niechęć – to w przypadku głosujących z innych części kraju. Jeśli chodzi o mieszkańców miasta, to tożsamość zawsze budowana jest w opozycji do czegoś, w tym przypadku nowi mieszkańcy Krakowa budują ją w opozycji do tego co zastali: wyobrażonego choć nie faktycznego konserwatyzmu, zasiedziały mieszkańców których nigdzie nie ma tak wielu jak tutaj („krakówek) etc. Dla nich Szkieletor jako symbol miasta („wcale nie jesteście tacy idealni”) pasuje świetnie.

  2. Szkieletor jest najwidoczniej sumą wszystkich strachów i złością wszystkich złości na zaniechania samorządu. Kładzenie ładnej, bo różowej kostki z polbruku, stawianie ładnych bo żółtych pudełek fotoradarów, nadmuchiwanie miłych, bo słusznych pomników jest banalne i nudne. I dowodzi co najwyżej tego, że prezydent z trzema tysiącami urzędników oraz autobusem radnych robią rzeczy standardowe. Każdy to umie. Nieusunięcie szkieletora jest pozostawieniem jątrzącej drzazgi, czyli oznaką niezborności i lekceważenia użytkowników miasta. Zamiast wyjęcia drzazgi krakowianie dostają różowe plasterki.

  3. @Tanaka Miejsce Szkieletora w ankiecie jest właśnie efektem tego, że drzazga jest właśnie wyjmowana. Wcześniej przez kilka dekad budynek nie wzbudzał wielkich emocji.

css.php